5 grudnia 2016

"Jak powietrze"


No wreszcie!

W końcu po prawie miesiącu mam czas, by coś napisać. Wena za mną łaziła i łaziła, a ja nie miałam dla niej czasu, ale już jej wszystko rekompensuje!

POLSKIE NEW ADULT

Zaznaczę na początek, że nie przepadam za polskimi autorkami, może prócz dwóch wyjątków, o których kiedyś wam tu napiszę, a do Polek piszących romanse mam... zerowe podejście.

Jednakże w ręce niedawno został mi włożony właśnie polski New Adult - "Jak powietrze", autorstwa Agaty Czykierdy-Grabowskiej.

"Zwykła dziewczyna, zwykły chłopak, niezwykła miłość"
Nie byłam zbytnio chętna do czytania, ale jak to ja, miłośniczka romansów miałabym pozostawić takowy na mojej półce nieczytany? Skandal. Z tą myślą zaczęłam czytać i już sam początek zdołał przyciągnąć moją uwagę.

"Nagle na pasach pojawił się człowiek. Oliwia zahamowała tak gwałtownie, że poczuła zapach palonej gumy. Chłopak zamiast odskoczyć, stanął. Trwało to tylko kilka sekund, ale dla Oliwii całe zdarzenie rozciągnęło się w czasie zamieniając sekundy w długie minuty(...) W końcu poczuła, jak samochód w niego uderza, a on upada wprost pod koła."
 Ach... Miłość od pierwszego potrącenia. Brakuje tutaj tylko tekstu "Zakochałeś się od pierwszego wejrzenia, czy mam cię przejechać jeszcze raz?". Uwielbiam takie niekonwencjonalne poznania i przyznam, że już w tym momencie książka zaczęła wkradać się do mojego serca.
Po wypadku poznajemy bliźniaki, Hanie i Kacpra, rodzeństwo Dominika - potrąconego chłopaka, i jak się okazuje to właśnie starszy brat ich wychowuje, a że ten w wyniku wypadku ma złamaną nogę Oliwia zobowiązuje się pomagać mu przez najbliższy czas.

Tutaj w sumie mogłaby się potwierdzić teoria, że "miłość" to tak naprawdę przywiązanie, przyzwyczajenie do czyjejś obecności. Dominik z każdą stroną coraz bardziej uświadamia sobie, że nie wie jak będzie wyglądało jego życie, gdy Oliwia przestanie im pomagać, a ona sama coraz bardziej boi się rozstania z bliźniakami i samym chłopakiem, którego omal nie zabiła.

"Czy to w ogóle jest normalne - myślał przerażony - że na jej widok dostaję takiego kołatania serca? Czy coś takiego nie grozi zawałem, udarem albo chorobą wieńcową? - pomyślał nieprzytomnie, a w tym czasie Oliwia wciąż z tym swoim uśmiechem, którym wywoływała u niego arytmię, kierowała się powoli do wyjścia"

Książka podobała mi się jeszcze pod jednym względem... prócz zabawnych dialogów i humoru w niej zawartego skłoniła mnie do pewnej refleksji, Często widuje w internecie romantyczne teksty typu "Czasami gdy poznasz kogoś przypadkiem, okazuje się, że już nie umiesz żyć tak jak dawniej bez tej danej osoby". Otóż nie. Przekaz książki pokazał, że można, szczególnie gdy się przypatrzy dokładnie jednemu z bohaterów drugoplanowych, ale czy się chce? Czy ma się na to siłę? Prawidłowa wersja powinna brzmieć "Czasami gdy poznasz kogoś przypadkiem, okazuje się, że nie CHCESZ żyć tak jak dawniej bez tej danej osoby" - z serii przemyśleń Wiki...

"Co widzisz kiedy na mnie patrzysz, Oliwio? - zapytał ją w myślach, nie licząc na to, że go usłyszy.Wtedy uśmiechnęła się nieznacznie, mrużąc oczy, i ni stąd, ni zowąd powiedziała:-Spokój."

No to krótko. Zakochałam się w bohaterach tej książki, w jej humorze, lekkości z jaką się ją czyta, i sposobie myślenia jaki pokazuje. Naprawdę bardzo chciałabym dać maksymalną ocenę, jednak, gdy tylko o tym myślę w mojej głowie pojawia się scena, której autorce nie wybaczę chyba nigdy, bo była ona tak banalna i tak strasznie typowa dla romansów, że na chwilę przerwała urok jaki na mnie rzuciła, ale nie zrażajcie się! To tylko kilka stron, reszta jest genialna! Z resztą może tylko ja nie lubię typowych dram zazdrości i podejrzeń zdrady.

Nie wierzę, że to piszę, ale polski romans "Jak powietrze" otrzymuje ode mnie 9 śnieżnobiałych piórek.

Dziękuję Pani Agato za przywrócenie mi nadziei w polskie romanse i trzymam kciuki za następne Pani książki! Być może będzie w nich mowa o losach bliźniaków?

Wiki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz